20May/100
Noc
Tuż obok jej domu rosło wielkie i rozłożyste drzewo. Czasami wchodził na nie wieczorami i siadał na gałęzi, która była najbliżej jej okna. Stamtąd godzinami potrafił obserwować jak śpi, jak spokojnie oddycha zupełnie nieświadoma tego, że ktoś się jej przygląda. Pewnego razu postanowił wejść do jej pokoju przez otwarte okno. I kiedy on już był w środku, obudziła się. I nawet nie wyglądała na zdziwioną, tak jakby wiedziała, że on wejdzie. Śniłeś mi się dziś- powiedziała, odchylając kołdrę. Spała w bardzo kusej, przezroczystej koszuli nocnej. Tę noc spędzimy już razem. To bardzo dobrze. Ta noc musi coś znaczyć.